Pytania i odpowiedzi
Zebrane z prawdziwych rozmów z klientami. Nie widzisz swojego pytania? Po prostu napisz.
Współpraca
Zespół dobierany do zakresu, prowadzony przez założyciela. Za kierunek techniczny i jakość realizacji odpowiada Jakub Zając — ustala z Tobą zakres i pozostaje kontaktem przy decyzjach. Część prac prowadzi sam, a tam, gdzie zakres wymaga dodatkowych kompetencji, dołączamy sprawdzonych specjalistów. Przy każdym projekcie mówimy wprost, kto wykonuje którą część pracy. Nie ma opiekunów klienta ani pośredników — ustalenia nie giną po drodze, a decyzje zapadają w dni, nie w tygodnie.
Utrzymujemy skupioną strukturę realizacyjną i powiększamy zespół projektowy o zaufanych specjalistów, gdy zakres tego wymaga — dlatego prowadzimy zarówno pojedyncze wdrożenia, jak i systemy utrzymywane latami. Zakres, harmonogram i skład zespołu ustalamy przed startem, a większe prace dzielimy na etapy akceptowane osobno. Jeśli projekt wymaga skali, której nie dowieziemy w obiecanej jakości, mówimy to na etapie wyceny, nie w połowie prac.
Wszystko jest projektowane od pierwszego dnia tak, żeby ta zależność nie istniała: repozytorium, dokumentację i dostępy prowadzimy tak, żeby dały się przekazać, a zakres praw przechodzących na Ciebie ustalamy w umowie przed startem prac. Systemy budujemy tak, żeby mógł je przejąć każdy kompetentny zespół — żeby system przeżył każdego wykonawcę, także nas.
Jedno i drugie. Projekty programistyczne, konsultacje i obsługę IT firm prowadzimy zdalnie dla klientów z całej Polski. Na miejscu pracujemy w Bydgoszczy i okolicach — głównie przy serwisie komputerowym oraz pracach, które wymagają fizycznej obecności przy sprzęcie lub sieci.
Po polsku i po angielsku. W obu językach prowadzimy spotkania, dokumentację i korespondencję, co ma znaczenie przy projektach dla klientów zagranicznych albo zespołów mieszanych.
Tak. Prowadzimy zarejestrowaną działalność — Usługi informatyczne Jakub Zając — i każdą usługę rozliczamy fakturą. Status VAT: Czynny podatnik VAT.
Uczciwie: nie podajemy cennika, bo różnica między prostą stroną a systemem transakcyjnym jest większa niż między dwiema fakturami. Zamiast tego dostajesz proces: bezpłatną pierwszą rozmowę, zakres i wycenę na piśmie, a większe prace dzielimy na etapy, z których każdy akceptujesz osobno. Wycenę masz w ręku, zanim zapadnie jakakolwiek decyzja.
Projekty i oprogramowanie
Od bezpłatnej, niezobowiązującej rozmowy o problemie, który chcesz rozwiązać. Następnie robimy krótką analizę i wracamy z konkretem: propozycją podejścia, zakresem spisanym na piśmie i wyceną. Dopiero na tej podstawie decydujesz, czy ruszamy.
Tak — przy większych zakresach sami to proponujemy. Pierwszy etap kończy się działającą wersją, którą można klikać, a nie prezentacją o postępach. Po każdym etapie decydujesz o kolejnym kroku, więc budżet i kierunek projektu przez cały czas są pod Twoją kontrolą.
Zasady przeniesienia praw do kodu, repozytorium i dokumentacji oraz przekazania dostępów zapisujemy w umowie przed startem prac — to tam ustalamy, co i kiedy przechodzi na Ciebie. Po wdrożeniu możesz zostać u nas na stałej opiece — aktualizacje, monitoring, rozwój — albo przekazać system własnemu zespołowi. Prowadzimy projekty tak, żeby obie drogi były realne w każdym momencie.
Tak, to częsty punkt startu współpracy. Zaczynamy od audytu kodu, infrastruktury i dostępów, po którym dostajesz rzetelny obraz projektu: co działa, co jest ryzykiem i co trzeba naprawić w pierwszej kolejności. Decyzję o dalszych pracach podejmujesz dopiero z tą wiedzą.
Testowanie jest u nas częścią pracy, a nie osobną pozycją na fakturze. Kod obejmujemy testami automatycznymi, kluczowe ścieżki sprawdzamy też ręcznie, a zmiany przechodzą przez CI, zanim trafią na produkcję. Pomaga w tym warsztat QA założyciela: na własny kod patrzymy tak, jak tester patrzy na cudzy.
Obsługa IT firm
To stała obsługa informatyczna firmy, w której przejmujemy wszystko, czym zajmowałby się własny dział IT: helpdesk dla pracowników, administrację Microsoft 365, sieć, serwery i kopie zapasowe, bezpieczeństwo i monitoring. Różnica polega na tym, że zamiast etatów jest jedna umowa z zakresem i czasami reakcji zapisanymi w SLA, a za całość odpowiada jeden partner, który zna Waszą firmę. Pracujemy zdalnie z firmami z całej Polski, a na miejscu w Bydgoszczy i okolicach.
Dla firm od 5 do 100 osób, które nie mają własnego działu informatycznego, a komputery, konta i sieć są im potrzebne do pracy każdego dnia: biur, kancelarii, przychodni, firm usługowych, handlowych i produkcyjnych. Zwykle trafiają do nas w momencie, gdy „osoba, która się zna” przestaje nadążać albo odchodzi, gdy Microsoft 365 urósł ponad czyjąś kontrolę, albo gdy klient lub ubezpieczyciel zaczyna zadawać pytania o bezpieczeństwo.
Jedna osoba na etacie ma jedną specjalizację, urlop i okres wypowiedzenia — a firma od 5 do 100 osób potrzebuje kompetencji z kilku obszarów naraz, tylko w niepełnym wymiarze. W stałej obsłudze dostajecie helpdesk, administrację Microsoft 365, sieć, kopie zapasowe i bezpieczeństwo w jednej umowie, z dokumentacją, która zostaje w firmie, i ciągłością niezależną od czyjegoś urlopu. Gdy firma dorośnie do własnego działu IT, przekażemy mu uporządkowane środowisko — i powiemy wprost, kiedy ten moment nadszedł.
Obsługa jest rozliczana stałą miesięczną opłatą, ustaloną przed startem i zapisaną w umowie. Jej wysokość zależy od liczby użytkowników i urządzeń, złożoności środowiska (serwery, oddziały, systemy branżowe), wybranego planu i czasów reakcji w SLA oraz od tego, ile prac ma się odbywać na miejscu. Nie publikujemy cennika, bo każdy z tych czynników zmienia zakres — po bezpłatnym audycie dostajesz zakres i wycenę na piśmie.
Zaczynamy od audytu: przeglądu sprzętu, kont, sieci, kopii zapasowych i bezpieczeństwa oraz rozmowy o tym, co w firmie boli najbardziej. Potem przejmujemy dostępy i dokumentujemy całe środowisko — inwentaryzacja, hasła w sejfie, schemat sieci, lista licencji — tak, żeby żadna informacja nie została w czyjejś głowie. Równolegle uruchamiamy helpdesk dla pracowników i monitoring, a pilne punkty z audytu, zwykle MFA i kopie zapasowe, załatwiamy w pierwszej kolejności. Na koniec dostajesz podsumowanie stanu IT i plan na kolejne miesiące.
Każde zgłoszenie dostaje jeden z trzech poziomów ważności — krytyczny, wysoki albo standardowy — a dla każdego z nich umowa SLA określa czas reakcji zależny od wybranego planu. To terminy umowne, a nie deklaracja dobrej woli. Obecne warunki standardowe: reakcja na zgłoszenie standardowe w ciągu 3 dni roboczych, na pilne w ciągu 12 godzin; w planach o wyższym priorytecie okna reakcji ustalamy indywidualnie w umowie. Kanał do zgłoszeń pilnych jest dostępny w trybie 24/7. Zgłoszenia poza stałą umową obsługujemy w miarę dostępności i zawsze mówimy wprost, kiedy realnie możemy się danym problemem zająć.
Podstawy, które zatrzymują typowe incydenty w małych firmach: uwierzytelnianie wieloskładnikowe na każdym koncie, ochronę stanowisk i aktualizacje, kopie zapasowe testowane odtworzeniem, porządek w dostępach odbieranych w dniu odejścia pracownika oraz hardening Microsoft 365 i sieci. Bezpłatny audyt, od którego zaczynamy, jest przeglądem konfiguracji i ryzyk, a nie testem penetracyjnym — jeśli Wasza branża go wymaga, pomożemy określić zakres i wybrać wyspecjalizowaną firmę.
Tak — i to odróżnia nas od typowego serwisu. Jesteśmy firmą inżynierską: budujemy aplikacje webowe i mobilne, systemy wewnętrzne, integracje i automatyzacje, także dla firm, których IT prowadzimy na co dzień. W praktyce oznacza to, że gdy w trakcie obsługi widzimy dane przepisywane ręcznie między systemami albo proces prowadzony w arkuszu, potrafimy zaproponować i zbudować rozwiązanie — a gdy taka inwestycja by się nie zwróciła, mówimy to wprost.
Nie. Większość problemów da się zdiagnozować i rozwiązać zdalnie, przez bezpieczne połączenie, co jest szybsze i tańsze. Zaczynamy więc zdalnie, a na miejsce przyjeżdżamy wtedy, gdy sprawa naprawdę tego wymaga: awarie sprzętu, prace przy sieci, fizyczne wdrożenia.
Jedno i drugie. Zaczynamy zdalnie, bo to szybsze dla Was: większość zgłoszeń — poczta, konta, uprawnienia, oprogramowanie, konfiguracja — da się rozwiązać przez bezpieczne połączenie bez czekania na dojazd. Na miejsce w Bydgoszczy przyjeżdżamy tam, gdzie zdalnie się nie da: awarie sprzętu, prace przy sieci, uruchamianie stanowisk, serwery i NAS. Częstotliwość regularnych wizyt ustalamy w umowie — niektóre firmy chcą stałego dnia w miesiącu, innym wystarczy dojazd na wezwanie.
Spokojnie i bez stawiania go pod ścianą — zwykle jest on naszym najważniejszym źródłem wiedzy w pierwszych tygodniach. Podczas audytu spisujemy, co i gdzie jest: konta administracyjne, hasła do routera i Microsoft 365, umowy z dostawcami, licencje, lokalizacja kopii zapasowych. Potem przenosimy dostępy do sejfu haseł i dokumentujemy środowisko. Ta osoba przestaje być „tą od komputerów” i wraca do swojej właściwej pracy, a firma przestaje zależeć od jednej pamięci.
Dostajecie wszystko, co Wasze: dokumentację środowiska, inwentaryzację, hasła administracyjne i dostępy. Konta Microsoft 365, domeny i licencje od początku są zarejestrowane na Waszą firmę, a nie na nas — nie budujemy zależności na tym, że coś jest zapisane na nasze nazwisko. Okres wypowiedzenia ustalamy w umowie przed startem i proponujemy taki, przy którym rezygnacja nie jest karą. Jeśli przechodzicie do innego dostawcy albo do własnego informatyka, przekażemy mu środowisko normalnie, w rozmowie.
Da się, pod warunkiem że przejęcie jest zaplanowane, a nie nagłe. Zaczynamy od audytu jeszcze w trakcie obowiązywania poprzedniej umowy, ustalamy datę przekazania dostępów i dopiero po ich otrzymaniu przełączamy kanał zgłoszeń i monitoring. Nic nie wyłączamy przed potwierdzeniem, że mamy własny dostęp do wszystkiego, co jest potrzebne. Najczęstszy problem przy takiej zmianie to brak haseł administracyjnych po stronie klienta — im wcześniej to sprawdzimy, tym mniej niespodzianek.
Zwykle od pięciu osób w górę, ale liczba stanowisk jest gorszą miarą niż pytanie: ile kosztuje Was dzień, w którym nikt nie może pracować. Ośmioosobowe biuro rachunkowe w kwietniu traci więcej niż trzydziestoosobowa firma usługowa w lipcu. Jeśli po rozmowie uznamy, że stała umowa Wam się nie zwróci, powiemy to — i zaproponujemy pomoc doraźną zamiast miesięcznej opłaty.
Do administracji środowiskiem potrzebujemy uprawnień administracyjnych, a nie dostępu do treści Waszych dokumentów — i dajemy sobie tylko te uprawnienia, które są niezbędne do wykonania zadania. Przed rozpoczęciem współpracy podpisujemy umowę powierzenia przetwarzania danych osobowych i zobowiązanie do zachowania poufności. Dostępy administracyjne są imienne i udokumentowane, więc w każdej chwili widać, kto i po co z nich korzystał.
Odpowiadamy za to, żeby program działał: serwer lub stanowisko, na którym stoi, bazę danych, dostępy, kopie zapasowe, aktualizacje i połączenie sieciowe. Nie zastępujemy producenta oprogramowania i nie udajemy, że znamy każdy system branżowy na rynku. Przejmujemy natomiast kontakt z jego wsparciem technicznym, żeby to nie Wasz księgowy tłumaczył się przez telefon z komunikatu błędu. W audycie sprawdzamy, czy taki system w ogóle jest objęty kopiami zapasowymi — zaskakująco często nie jest.
Kanał zgłoszeń pilnych jest dostępny stale, ale zakres pracy poza godzinami roboczymi zależy od planu i tego, co zapisaliśmy w SLA — plan IT Critical obejmuje wsparcie poza godzinami pracy w uzgodnionym zakresie. Nie obiecujemy w ofercie tego, czego nie da się zapisać w umowie. Jeśli Wasza firma pracuje na zmiany albo w soboty, mówcie o tym na pierwszej rozmowie — to zmienia zarówno zakres, jak i cenę.
Doradzamy, co kupić, i przygotowujemy specyfikację pod Wasze realne potrzeby, żeby laptop za pięć tysięcy nie trafił do osoby pracującej na jednym arkuszu. Sprzęt możecie kupić sami — i często tak jest taniej. Jeśli chcecie, żebyśmy zajęli się zakupem, mówimy wprost, na jakich warunkach to robimy. Nigdy nie polecamy sprzętu dlatego, że ktoś nam za to płaci, i nie mamy powodu, żeby przekonywać Was do wymiany czegoś, co jeszcze działa.
Macie jeden stały kontakt do spraw współpracy i jeden kanał zgłoszeń — nie dzwonicie za każdym razem do innej osoby i nie tłumaczycie swojego środowiska od nowa. Za realizację odpowiada Jakub Zając, założyciel firmy, a do prac wymagających konkretnej specjalizacji angażujemy sprawdzonych specjalistów na potrzeby danego zadania. Nie budujemy wrażenia większej organizacji, niż jesteśmy: to jest firma inżynierska pracująca w tej skali celowo, z dokumentacją prowadzoną tak, żeby ciągłość nie zależała od jednej pamięci.
Tak. Na miejscu pracujemy w Bydgoszczy i okolicach, a zdalnie — w całej Polsce, niezależnie od lokalizacji. Przy firmie położonej dalej od Bydgoszczy ustalamy przed podpisaniem umowy, jak często realnie potrzebujecie kogoś na miejscu i czy jesteśmy w stanie to zapewnić. Wolimy powiedzieć „nie damy rady dojeżdżać co tydzień” na początku niż tłumaczyć się z tego w trakcie.
Za to, że się nie zepsuło. W tle idą aktualizacje, monitoring, przeglądy uprawnień, kontrola kopii zapasowych i testy odtwarzania — czyli praca, której nie widać dopóki jej nie zabraknie. Do tego dochodzi gotowość: zgłoszenie krytyczne ma pierwszeństwo, bo mamy umowę, a nie dlatego, że akurat ktoś ma wolne popołudnie. Co miesiąc dostajecie podsumowanie tego, co zostało zrobione, więc nie musicie wierzyć na słowo.
Bo to jest sposób, w jaki zdobywamy klientów, i wolimy powiedzieć to wprost. Zanim zaproponujemy Wam zakres stałej obsługi, i tak musimy zobaczyć, na czym pracujecie — robimy to więc na początku, bez faktury i bez opłaty doliczanej później. Zyskujecie na tym Wy: zakres w ofercie opiera się na tym, co u Was faktycznie stoi, a nie na tym, co zwykle stoi w firmie tej wielkości. Przegląd ma początek i koniec — nie przechodzi sam w żadną usługę i nie trzeba go wypowiadać.
Zakres dostępów ustalamy przed rozpoczęciem przeglądu i ograniczamy go do minimum; tam, gdzie to możliwe, pracujemy na uprawnieniach tylko do odczytu. Musimy zajrzeć w panel Microsoft 365 lub Google Workspace, ustawienia routera, konsolę kopii zapasowych i kilka typowych stanowisk — zwykle razem z osobą, która wie, gdzie są u Was hasła administracyjne. Na tym etapie ustalamy, jakie konta i hasła w ogóle istnieją i gdzie są trzymane; przeniesienie ich do sejfu haseł należy do przejęcia po podpisaniu umowy, a nie do przeglądu. Dostęp założony na czas audytu możecie odebrać, gdy tylko go zakończymy.
Zostaje między nami. Tego, co zobaczymy w Waszej konfiguracji, nie omawiamy z nikim z zewnątrz — także z Waszym obecnym dostawcą, dopóki sami nas o to nie poprosicie — i nie pokazujemy nigdzie jako przykładu bez Waszej zgody. Zobowiązanie do zachowania poufności możemy podpisać jeszcze przed przeglądem; wystarczy, że o tym powiecie. Notatki z przeglądu służą wyłącznie przygotowaniu podsumowania, a jeśli nie zdecydujecie się na współpracę i chcecie, żebyśmy je usunęli, usuwamy. Samo podsumowanie jest Wasze — możecie je pokazać komukolwiek, także firmie, która chce się z nami porównać.
Stąd, że każde ustalenie zapisujemy tak, żeby dało się je sprawdzić. Nie piszemy „niski poziom bezpieczeństwa”, tylko co konkretnie zobaczyliśmy: to konto administratora nie ma właściciela, ta licencja jest opłacana za osobę, która już u Was nie pracuje, ten router pracuje na ustawieniach fabrycznych. Wasz obecny informatyk albo dowolna inna firma może to zweryfikować — podsumowanie ma się obronić także wtedy, gdy ktoś sprawdza je przeciwko nam. Przy rekomendacjach, które nie wymagają żadnej umowy z nami, piszemy to wprost: zrobicie je własnymi siłami albo zleci je ta sama osoba, która zajmuje się IT u Was dzisiaj.
Serwis komputerowy
Kanał zgłoszeń jest dostępny w trybie 24/7, a termin dojazdu na terenie Bydgoszcz oraz województwo kujawsko-pomorskie potwierdzamy indywidualnie — napisz lub zadzwoń, a znajdziemy dogodny moment.
Odezwij się od razu i opisz krótko, co się dzieje. Kanał do zgłoszeń pilnych jest dostępny w trybie 24/7. Powiemy wprost, czy i jak szybko jesteśmy w stanie pomóc — wolimy szczerą odpowiedź niż obietnicę terminu nie do dotrzymania. Zakres i warunki pilnej interwencji ustalamy zawsze przed rozpoczęciem pracy.
Tak — najpierw diagnoza, potem decyzja. Po sprawdzeniu sprzętu mówimy, co jest przyczyną, ile będzie kosztować naprawa i czy w ogóle się opłaca; jeśli korzystniejsza będzie wymiana, powiemy to wprost. Do płatnych prac przechodzimy wyłącznie po Twojej akceptacji.
Traktujemy je jako poufne: zaglądamy wyłącznie tam, gdzie wymaga tego naprawa, i niczego nie kopiujemy na własne potrzeby. Serwisem komputerowym zajmuje się osobiście założyciel firmy, Jakub Zając. Przed ingerencją w dysk lub system zawsze omawiamy kopię zapasową — jeśli jej nie masz, możemy ją wykonać przed rozpoczęciem prac.
Zostało pytanie bez odpowiedzi?
Najprościej rozstrzyga ją rozmowa: bezpłatna, niezobowiązująca, o tym, jak IT działa dziś w Twojej firmie. Wolisz najpierw napisać? Odpowiadamy konkretnie, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „tego nie robimy”.